czwartek, 19 stycznia 2017

PRAWDZIWY SZOK | OTWARCIE SKLEPU GOLDEN ROSE W GALERII POSNANIA


Jeśli chodzi o kosmetyki - dziewczyny potrafią o nie walczyć jak prawdziwe lwice.


Dawno dawno temu, za górami i lasami, a dokładniej w Poznaniu odbyło się otwarcie galerii Posnania. Wiem wiem, listopad był już całe wieki temu, ale pamiętajcie, lepiej późno niż wcale. Przybywam więc dziś z relacją z otwarcia sklepu Golden Rose w tejże właśnie galerii. 


W ten dzień doznałam kilku poważnych szoków. Cud, że wyszłam z tego bez szwanku.
szok nr 1 ta galeria to prawdziwy olbrzym, ale poszczególne sklepy już nie są tak wielkie, a nawet powiedziałabym, że to miniatury
szok nr 2 ilość ludzi na cm kwadratowy w nowo otwartym sklepie Golden Rose, przytłoczyła mnie już na wejściu, odważnie weszłam jednak do środka zachęcona pięknym wystrojem
szok nr 3 Golden Rose to nie jest polska marka!! ale jak to? dlaczego? przecież zawsze właśnie tak myślałam, przemiła Pani z obsługi szybko jednak wyprowadziła mnie z błędu i chociażby dlatego warto było przyjechać na to otwarcie
szok nr 4 i ostatni nowa seria pomadek Longstay i i ilość dostępnych kolorów przyprawiły mnie o tęczowy pozytywny zawrót głowy


Gdy w lipcu 2003 roku został otwarty pierwszy punkt sprzedaży kosmetyków Golden Rose w Warszawie, nikt nie spodziewał się, że nieznana dotąd marka tak szybko podbije serca Polek. Klientki urzeczone kolorystyką lakierów i przystępną ceną chętnie wyszukiwały w olbrzymich koszach ulubione odcienie. Zadowolone z jakości produktów - chętnie powracały i polecały markę swoim znajomym. To właśnie dzięki ich rekomendacjom Golden Rose zyskało popularność i możliwość, by rozwinąć zasięg na terenie całej Polski. Obecnie firma posiada 80 punktów sprzedaży w całej Polsce, usytuowanych na terenie galerii handlowych.


Markę znałam oczywiście wcześniej. Pamiętam dobrze mój pierwszy lakier do paznokci, który kupiłam wiele lat temu. Był to szybko schnący matowy lakier GR, którym zachwycałam się każdego dnia. To były czasy mojej młodości i moja przygoda z kosmetykami dopiero się zaczynała. Dumnie nosiłam więc ten lakier (oczywiście w wakacje, bo do szkoły mama oczywiście mi nie pozwalała). Przyznam szczerze, że nie był on hiper trwały, ale był pierwszy i tylko mój. Wiecie, w wieku 14 lat w zamierzchłych czasach bez internetu, kiedy dzieci spędzały jeszcze czas na dworze, taki lakier to było coś 😃
Teraz noszę już tylko lakiery hybrydowe, ale z GR cenię sobie bardzo wszelakie pomadki. Matowa pomadka Longstay jest dla mnie świetnym wykończeniem na większe wyjścia, a na co dzień wybieram Velvet Matte, które bardzo często widzicie u mnie na zdjęciach. Pomadki z tej serii są trwałe, nie wysuszają moich ust i co dla mnie ważne, nie muszę zmywać ich papierem ściernym. Schodzą bez problemu, chociaż wiem, że to nieco zabiera im trwałości. Nie lubię jednak męczyć się ze zmywaniem kosmetyków.

Velvet Matte 02                                     Velvet Matte 18












A to prezent, który dostałam od marki Golden Rose. Serdecznie dziękuję :)

10 komentarzy:

  1. GR nie jest polską marką? Kiedy ja byłam pewna ;d skąd w takim razie jest? :>

    OdpowiedzUsuń
  2. ja coraz bardziej kocham tą markę ! matowe pomadki to produkt od którego jestem uzależniona

    OdpowiedzUsuń
  3. istny raj dla kosmetykoholiczek<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię GR. Ten sklep to jak marzenie :)) Słyszalam o tej galerii, chociaż nigdy nie byłam, mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję. Na pewno nie pominę tego sklepu :)

    ______
    U mnie na blogu trwa konkurs, w którym do wygrania dowolnie wybrane produkty z dwóch sklepów. Reguły konkursu są mega proste, więc zachęcam Cię do spróbowania szczęścia w wygranej. :)
    KONKURS

    OdpowiedzUsuń
  5. sklep piękny! ja jeszcze nie miałam okazji zajrzeć do żadnego stacjonarnego sklepu GR bardzo żałuje :C
    lekkostylowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię tę markę i również byłam przekonana, że to polskie kosmetyki. Szczerze mówiąc, nie zdecydowałabym się na zwiedzanie salonu w dzień otwarcia. Nie lubię tłumów zgromadzonych podczas takich wydarzeń i mam wrażenie, że wydobywają się wtedy z ludzi wszystkie drzemiące w nich demony :P dobrze, że jakoś to przetrwałaś :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Również byłam zdumiona że moje ukochane Golden Rose, nie jest polska marką, a myślałam że wspieram markę krajową ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie byłam przekonana, że GR jest polską marką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze kiedy tam jestem i chce coś kupić, to nie mogę się dostać do miejsca gdzie leżą produkty które mnie interesują -więc albo w sklepie GR w Posnani nic się nie zmieniło albo to ja mam po prostu takiego pecha ;)

    OdpowiedzUsuń