środa, 10 maja 2017

JAK SIĘ (NIE) UBIERAĆ | 8 PROSTYCH PORAD

moda, modowetriki, poradnik,

Uwaga! Drastyczne zdjęcia. Wchodzisz na własną odpowiedzialność. Moda potrafi czasem wypalić oczy.


Ten wpis miał się nazywać "Co wypala oczy stylistce kiedy wychodzi na miasto". Nazwę jednak zmieniłam, ponieważ nie tylko stylistki wracają czasem z miasta z przepalonymi źrenicami, ale każda z nas widzi czasem nawet w gronie najbliższych prawdziwe modowe wpadki. Problem tkwi w tym, że najbliższym można lekko zasugerować co zrobili źle, a obcym osobom niestety już mniej. Dlatego właśnie Stylowa Misja idzie na ratunek. Mam nadzieję, że tym wpisem poprawię trochę sytuację bawełnianych skarpet i wystających stringów na świecie. Zapraszam do lektury.

RAJSTOPOWY KOSZMAREK

Sezon komunii i wesel w pełni. Mamy więc okazję by założyć elegancką sukienkę i ubrać szpilki. Ale co pomiędzy. No właśnie, rajstopy niby taka prosta rzecz, a jednak okazuje się bardzo problematyczna. Często spotykam się, ze źle dobranymi rajstopami i bolą mnie bardzo oczy. Nie mam oczywiście nic przeciwko czarnym kryjącym rajstopom, ale łączenie ich z lekką jasną sukienką jest prawdziwą zbrodnią. Nogi wyglądają wtedy na grubsze, cięższe i krótsze.


Rada: Jeśli chcesz założyć czarne rajstopy, załóż półprzezroczyste i koniecznie zmień sukienkę np. na kwiatową na czarnym tle. Do całości dobierz czarną kurtkę lub żakiet i szpilki w tym samym kolorze. Jeśli czujesz, że jest za ciemno, odbij kolor torebką (wybierz jeden z kolorów kwiatów na sukience), wtedy będziesz wyglądać jak prawdziwa gwiazda.

LEGGINSY TO NIE SPODNIE

Tak podobno mawiają. Jest tylko jeden mały problem, jeśli to nie spodnie, to co w takim razie? Zupełnie osobna kategoria? Zdecydowanie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Nie da się jednak ukryć, że są jedną z częściej krytykowanych części garderoby na ulicach. Dziewczyny nie boją się nosić do nich krótkich bluzek i zwykłych majtek (wpijających się w ciało). Chociaż nie wiem co gorsze, wielkie majty, czy stringi, które pokazują cały nasz kuperek. W każdym razie działanie poprawiające nasz wygląd jest bardzo proste i zajmie chwilę. Dobierz bluzkę/koszulę zasłaniającą pupę i stań się w jednej chwili prawdziwą fashionistką.


Rada: Wiele sklepów ma teraz w swojej ofercie bluzki wykończone tiulem, co daje świetny efekt właśnie w połączeniu z legginsami. Jeśli jednak upierasz się aby nosić je z krótkimi bluzkami, załóż te wzorzyste i dobierz odpowiednio wzór do swojej sylwetki. Pionowe małe wzory świetnie wyszczuplą większe biodra, a poziome duże analogicznie poszerzą małe tyłeczki.

SPODNIE PONIŻEJ POZIOMU

Twojemu dziecku wypadła zabawka z wózka, więc schylasz się by ją podnieść i co się wtedy dzieje? Cały świat może zobaczyć jaką bieliznę masz dziś na sobie, a czasem nawet wewnętrzną metkę w spodniach. Nie raz czytanie rozmiaru firmy i składu może umilić innym czas np. oczekiwania w kolejce. Uważaj, jest jednak pewna pułapka. Jeśli masz dwie pary takich samych majtek i przypadkowo założysz je dzień po dniu, tylko Ty wiesz, że są dwie sztuki. Niestety wiszące spodnie i majtasy na wierzchu są widokiem, który spotkać można częściej, niż dzika na mieście (chociaż w moim mieście sprawa jest wyrównana). A co z tym zrobić? Spodnie z wyższym stanem sprawią, że Twoja pupa będzie wyglądać świetnie, a Ty sama poczujesz się lepiej.


Rada: Genialnym rozwiązaniem są jegginsy, spodnie bez zapięcia z przodu z podwyższanym stanem. Jeśli nigdy nie nosiłaś takich spodni, spróbuj koniecznie. Działają bardzo korzystnie na sylwetkę. Pozwalają ukryć nieco brzuszek, wysmuklić pupę i sprawiają, że Twoje majtki teraz pozostaną już tylko sferą prywatną.

 BAWEŁNIANE SKARPETY - PRAWDZIWE ZŁO

To jest prawdziwa plaga! Coś czego nigdy nie zrozumiem i co noszą kobiety w każdym wieku. Umówmy się, pozwólmy na to dzieciom i osobom starszym dobrze? Wszystkie osoby pomiędzy mają prawdziwy zakaz. Nie mam pojęcia czy to wynika z pośpiechu, czy z lenistwa, ale bawełniane skarpety i baleriny można spotkać na ulicy coraz częściej. I nie jest to celowy zabieg mający wpasować się w trendy, to ... hmm no właśnie? Nie znam odpowiedzi, ale wiem jedno. Kolorowe skarpety i adidasy, szare skarpety i czarne baleriny bardzo rzucają się w oczy. Jeśli myślisz sobie teraz, ale przecież bez skarpet będzie mi zimno, to ubierz botki. Przecież jest wiosna, można nosić nawet jeszcze kozaki.


Rada: Cienkie skarpetki za 2 zł uratują Twój wygląd. Dzięki nim stopa nie będzie goła, ale będzie nadal wyglądać dobrze. Ewentualnie możesz też ubrać bawełniane stopki w kolorze buta. Ich również nie będzie widać.

CYC NA WIERZCHU, A NAWET DWA

Jeśli chcesz mieć delokt niczym Jennifer Lopez i masz co pokazać, nie mam nic przeciwko. Ładny biust w ładnej oprawie zawsze prezentuje się pięknie. Jeśli jednak (tak jak ja) nie lubisz świecić swoim wyposażeniem, a kupiłaś sukienkę, która bardzo ci się podobała i teraz nie wiesz co zrobić sytuacja wcale nie jest tragiczna. 


Rada numer 1: Załóż ją tył na przód. Nie bój się kombinować, wielokrotnie wyjdzie to tylko na dobre. Zobacz moją zmianę. Teraz mam ładnie wyeksponowane plecy, biust natomiast całkowicie zasłonięty. W tym wydaniu czuję się bardzo komfortowo i sexy.


Rada numer 2: Mój niezastąpiony przyjaciel każdej wiosny i lata - bralet odmieni zupełnie wygląd Twojego dekoltu. Mój kupiłam w Pepco za jakieś 10 zł. Dzięki niemu mój biust jest ładnie wyprofilowany (zakładam go na stanik) a dekolt sukienki wygląda znacznie przyjemniej. Reasumując +100 do wygody.



ROZMIAR MA ZNACZENIE

Wiedziałaś o tym, że źle dobrany fason torebki może zrobić krzywdę Twojej sylwetce? Szczególnie sylwetki gruszki powinny na to uważać. Podłużna torebka noszona na biodrze przyciągnie uwagę do tego miejsca i sprawi, że będziemy wyglądać na bardziej krępe i niższe. Zobaczcie same, zdjęcia nie kłamią. Skracając pasek torebki przyciągamy uwagę do naszej talii i podkreślamy sylwetkę. Dodatkowo jej kształt potrafi sprawnie zamaskować brzuszek.


Rada: Jeśli masz duży biust, unikaj szerokich pasków torebek noszonych przez ramię. Pasek będzie wypadał między piersiami i rozdzieli je niesmacznie. Lepiej wybrać cieńszy paseczek, lub nosić torebkę na łokciu.

MAŁA RZECZ A CIESZY

Przyznaję, nie wymyśliłam tego sama. Ten sprytny trik już od dawna krąży w internecie i być może nie jest dla wielu z Was żadnym zaskoczeniem. Bluzka bokserka i wystające naramki/ramiączka nie wyglądają razem dobrze. Można temu jednak szybko zaradzić, spinając je ze sobą za pomocą agrafki.


Rada: W sklepach z bielizną lub internecie są dostępne specjalne miękkie przezroczyste "spinacze" do stanika. Agrafkę polecam na krótkie dystanse, podczas dłuższego noszenia może podrażnić naszą skórę.

SWETEREK I TERAŹNIEJSZOŚĆ

Dawno dawno temu noszenie sweterka z zapiętym pierwszym guzikiem nikomu nie przeszkadzało, a wręcz było na czasie. Teraz moda daje nam nieco więcej możliwości. Ten trik sprawdziłam już w wielu miejscach i sytuacjach. Muszę przyznać, że reakcje nie zawsze były pozytywne i wielu osobom takie rozwiązanie się nie podobało. Ja jednak wierzę bardzo w użycie swetra jako bolerka poprzez związanie go w talii i wydaje mi się, to bardzo ciekawe i nowoczesne.


Rada: Jeśli możesz, postaraj się dobrać delokt sweterka pod dekolt sukienki. Wtedy całość będzie prezentowała się jeszcze lepiej. Możesz też zapiąć górne guziki co doda nieco tajemniczości.
___________________________________________________
Mam nadzieję, że skorzystacie z moich porad. Jeśli macie swoje wypróbowane modowe lifehack'i piszcie mi śmiało w komentarzu.

55 komentarzy:

  1. Zabrakło jeszcze sandałów z rajstopami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj widzisz, faktycznie. Najwyżej w kolejnej części się pojawią :)

      Usuń
  2. Jeżeli chodzi o legginsy to sie do końca nie zgodze bo dużo dziewczyn ma jędrne wysportowane ciało i mogą sobie pozwolic na krotka bluzkę to fajnych legginsow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bralet i agrafka to super pomysły, bardzo dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy i pomocny post - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana świetne rady! Szczerze tego triku z agrafką nie znałam, a jest taki prosty i przydatny. Super radą jest też bralet. Również nie rozumiem jak można nosić bawełniane skarpetki do baletek lub pół zakrytych butów, ale każdy ma własny styl hehe :D
    Za ten post zostawiam obserwację, bo dwie z nich mi się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super porady :) jestem u Ciebie pierwszy raz, ale będę zaglądać częściej...mam jedyną wątpliwość odnośnie torebki i jej długości...

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post, ale z tą torebką mam dylemat, bo obie wersje mi się podobają...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post:) nie wiem jak można nosić takie spodnie co za przeproszeniem cała dupe widać , nieraz to widziałam i szczerze to trochę to niesmaczne , a jeśli chodzi np o założenie legginsów to ja np zawsze ubieram coś dłuższego żeby pupę zakryć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten trik z agrafką często stosuje, i też nie rozumiem jak można nosić do balerinek skarpetki :/
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. haha super to opisujesz <3 cała prawda, dobrze że mówisz o niej głośno ;)
    ten humor jest świetny, zostaję :)

    http://skyler-blu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze stanikiem robię tak, że ramiączka z tyłu przypinam na ukos i nie widać ich pod bokserką, natomiast noszenie kolorowych skarpet czy też długich skarpet do krótkich spodni czy do balerinek też mnie kuje w oczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, warto więc kupować staniki z odpinanymi ramiączkami :)

      Usuń
  12. Uwielbiam skarpety do odkrytych butów
    Widzę to niemal codziennie :P i juz mnie ten widok wcale nie dziwi.
    A i te ciemne rajtuzy że tak ujmę do lekkich, zwiewnych sukienek ehhh

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja pamiętam jeszcze czasy (choć chciałabym zapomnieć), kiedy do butów nosiło się białe skarpetki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd jest koszula w kwiaty z pierwszego zdjęcia? Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale jakie "naramki"? Ramiączka ;P

    Rzeczywiście, bardzo fajne patenty, ten z agrafką szczególnie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mówi się naramki. Specjalnie dla Ciebie pogrzebałam trochę we wszechwiedzących internetach i faktycznie niektórzy nie znają tego określenia. Niechaj więc będą naramki/ramiączka w ramach konsensusu :)

      Usuń
  16. Świetny post, bardzo przyjemnie się go czytało. A co do skarpetek bawełnianych to zdecydowanie nie nadają się do noszenia z mokasynami czy balerinami :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Samo życie :P Często spotykane "niesamowite" zjawiska na ulicy.

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Super post - ze wszystkim się zgadzam a na widok biodrówek aż mnie otrzepało, jak mam na sobie biodrówki czuje się jak grubas z tyłkiem na wierzchu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie dopracowany post! Muszę przyznać, że bardzo sympatycznie się czytało oraz oglądało.
    Niektóre rzeczy stąd są tak oczywiste, że aż dziwne, że wciąż ludzie popełniają te błędy.
    Z tą sukienką bardzo spodobał mi się sposób, żeby ubrać ją tył na przód :)
    Nigdy nie pomyślałabym, żeby spiąć ramiączka stanika agrafką. Dla mnie jest to nowy sposób, nie spotkałam się z nim :)
    Ja tam zbytnio nie przepadam za czarnymi rajstopami. Czasami po prostu psują efekt stylizacji, dlatego wolę cieliste :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post. O tyle o ile nie wkurzaja mnie tak ramiaczka wystające bluzki boxerki i te rajstopy, to skarpetki w balerinkach, polnagie tylki i legginsy to po prsotu dramat dla oczu.
    Na poczatku myslalam ze to tylko Polska i stany takie niechlujne... Tak jest wszędzie. Moda niestety atakuje zewszad, panie chyba wychodzą z założenia 'założenia to co modne, niekoniecznie to co pasuje do mojej sylwetki i wygląda na mnie dobrze'.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzadko lubię modowe blogi lub artykuły fashion. Nie dlatego że to mnie nie interesuje, tylko większość jest zwyczajnie nudna. Ty mnie zaskoczyłaś. Po pierwsze, fajna, chwytliwa nazwa. Dwa, bardzo dobrze napisany artykuł, plus zdjęcia. Wszystko smacznie. Gratuluję. Pooglądam sobie resztę bloga i mam zamiar jeszcze wpaść.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zabawne i użyteczne. Z tym dekoltem zgadzam się najbardziej ze wszystkich porad ! Pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
  23. Super post!!!!! U mnie niebawem cykl typologii sylwetek i już się wystraszyłam, że Twój post właśnie na tym sie opiera! ...a tu niespodzianka -jak zwykle dla mnie informacje są strzałem w 10!!! Zwróciłaś uwagę na elementy, które u wielu kobiet są wielkim faux pas :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też uważam że porady są super. Niby takie oczywiste a wiele osób o tym zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe propozycje przedstawiłaś, właśnie leginsy t nie spodnie, miałam dość przy kosci kolezanke ktora nosiła cieliste leginsy, okropnie to wyglądało

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się: leginsy to nie spodnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. CUdowne przykłady! Fajne zestawienia bardzo lubię jak są realne i prawdziwe zdjęcia konkretnych przypadków.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że piszesz, niestety niektórzy nadal popełniają takiego typu błędy. Chociaż ja uważam, że najważniejsze, żeby dana osoba czuła się w tym dobrze

    OdpowiedzUsuń
  29. Słuszne uwagi. Sama nie jestem królową mody, ale na pewne rzeczy zwracają na siebie uwagę, w złym tego słowa znaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie bolerko to zło! W każdej formie! Co ono ma w ogóle robić?;)
    Z torebką powiem Ci szczerze, że nie widzę jakieś drastycznej różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak jak sporo osób wcześniej - każda opcja z torebką jest dla mnie nie do przyjęcia. :P
    Ale co do reszty zgadzam się w zupełności, skarpety do balerin czy sandałów to dramat!
    Niezbyt podoba mi się też opcja ze sweterkiem na sukienkę - ja bym chyba już zostawiła luźno rozpięty, takie bolerkowe wiązanie mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Baleriny i skarpetki to straszny dramat! Haha, za to bardzo chętnie noszę cienkie, wzorzyste bawełniane skarpetki do mokasynów. Podobnie do każdych innych "cięższych" butów - adidasów, brogsów. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Agrafkę wykorzystam bo bardzo lubię koszulki typu bokserka, a stanik bez ramiączek nie zawsze jest komfortowy, a te silikonowe ramiączka wyglądają okropnie, chyba jeszcze gorzej niż zwykłe.

    OdpowiedzUsuń
  34. Z agrafki na pewno skorzystam.
    Nie wiedziałam o takim sposobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przydatne i proste rady :) W końcu ktoś powiedział o tym, że spodnie z wyższym stanem wyglądają dobrze, nie tylko na puszystych paniach. Jesli chodzi o czarne rajstopy, to przyznaję, ze na zaprezentowanym zdjęciu, Twoje nogi wyglądają w nich szczuplej i zgrabniej niż na drugim.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja taka w modzie zacofana przeczytałam z ciekawością, agrafka super pomysł. Ja mogę zdjąć ramiączka, bo jestem pulpecik i biust na tyle okrągły, że stanik się trzyma (ale to może nie trwać wiecznie).

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgadzam sie z toba :)
    Nie moge patrzec na to jak ludzie nosza kolorowe skarpety do odkrytych butow masakra..

    OdpowiedzUsuń
  38. Totalnie nie rozumiem, jak można nosić legginsy jako spodnie - a przynajmniej do półoficjalnych sytuacji typu praca, szkoła. Równie dobrze można by było latać w samych majtkach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetne to zestawienie :D właśnie wróciłam z galerii handlowej i zdecydowanie lepiej wbijać wzrok w podłogę... :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialny wpis. Przerażające, że takie koszmarki naprawdę można spotkać na ulicach!

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawy post. Tego numeru z agrafką nie znałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne rady i przykłady ;-) Zmiana z sukienką rewelacyjna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie ma co ukrywać - cały wpis trafia prosto w sedno :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Z tą torebka i sweterkiem to ciekawe przemyślenia. Ja od zawsze zastanawiam się jak najlepiej nosić kardigan i doszłam do wniosku bo gdzieś tam podejrzałam że zapiąć z czwarty guzik u góry tylko jeden na wysokości biustu (gdy kardigan ma okrągły dekolt) Natomiast twój pomysł spodobał mi się ale ten kardigan musi być chyba dosyć szeroki :)I zgadzam się że sukienka i kardigan powinny mieć zbliżony kształt Życzę miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  45. a mi tam się Twoje piersi w tym dekolcie podobają ;D! Chociaż ja też mam z tym problem - mam duże piersi i większość bluzek wygląda ładnie na wieszaku, a jak ubiorę taki dekolcik to mam wrażenie, że wyglądam tak strasznie wyzywająco, że rezygnuję. Strasznie podobają mi się np. wiązane bluzki, ale u dziewczyn, które mają małe piersi.

    OdpowiedzUsuń
  46. W temacie wystających ramiączek- podobają mi się bardzo połączenia letnich, wyciętych topów i koronkowych staników, z ładnie zrobionymi "plecami" :) Na pewno wiesz o co mi chodzi :) wtedy wygląda to ładnie i intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń